Dzisiejsza wycieczka rowerowa i wczorajszy bieg

Czwarty dzień bez słodyczy, lodów i owoców w kilogramach. Jestem z siebie na prawdę dumna  : D Pierwszy dzień był chyba najtrudniejszy, ale kluczową rolę odegrało powtarzanie sobie w kółko dlaczego nie warto zjeść tego pysznego Magnuma no i jakoś przetrwałam kręcąc się przez 8 godzin obok lodówki z lodami.

Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie wycieczkę rowerową do samego centrum Wrocławia w godzinach przedpołudniowych jako, że mam wolne. Przejechałam w sumie 27 km + 2km których Endomondo nie złapało więc to już całkiem ładny wynik. Strasznie mi się podobają takie wyprawy rowerowe po Wrocławiu. Na rowerze jest bezpieczne, jest dużo ścieżek no i moje miasto jest najpiękniejsze na świecie szczególnie w taką pogodę. Humor błyskawicznie się poprawia a ja odkrywam Wrocław na nowo.

Wczoraj wyszłam pobiegać w zasadzie tak bardziej rekreacyjnie, żeby się poruszać. W efekcie 6 km wolniutkim tempem. Nie było już tak źle jak kilka dni temu i jakoś przeżyłam ten bieg : ) Może to dzięki bcaa i zwiększonej podaży białka czuję się już coraz lepiej? Samo podejście do treningu też robi swoje, bo nastawiłam się, że idę pobiegać żeby się po prostu poruszać.

Krem kokosowy mniam mniam, kupiony w sklepie ze zdrową żywnością
Kłamliwe endomondo
och tak bardzo blogerskie i oryginalne zdjęcie podczas biegania, no i moje przepiękne nieblogerskie dziurawe buty
Pozuję sobie
A tutaj biegam

6 komentarze:

Magda BodyAttack at: 19 lipca 2013 22:57 pisze...

Świetną masz figurę. A Twój komentarz pod trzecim zdjęciem jest bezcenny :D Ja nigdy nie biorę telefonu na bieganie, nie wiem gdzie go schować, poza tym boję się, że mi go ktoś ukradnie :(

Świetna droga do biegania. Zazdroszczę!

Klaudia Pakuje at: 19 lipca 2013 23:01 pisze...

Hah dzięki za komplementy :D Ja telefon zawsze trzymam w ręce, bo jestem oczywiście zbyt leniwa żeby zamówić sobie opaskę na rękę ;p Co do drogi to bozia rzeczywiście podarowała mi piękne widoczki.

Magda BodyAttack at: 19 lipca 2013 23:46 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Magda BodyAttack at: 19 lipca 2013 23:47 pisze...

W ręku też dobrze. Ścieżka równa, nie wypadnie na wybojach :D
Zdrowo przede wszystkim :) U mnie pod lasem nawet czuć opary benzyny.

eM at: 20 lipca 2013 15:56 pisze...

super pokonany dystans;p

amsy at: 26 lipca 2013 07:17 pisze...

Buty są super!
pozdrawiam :D

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.