Gorszy dzień na siłowni+nabiał sprawcą mojego cellulitu?

Od blisko 2 miesięcy jem ponad 400 gram nabiału dziennie. Czasami zdarza się że mniej a czasem nawet więcej. Powróciłam do jedzenia nabiału z powodu moich problemów żołądkowych po spożyciu jajek. Nie mogę zjeść nawet jednego, bo kończy się to kilkugodzinnym bólem brzucha. Nie mam czasu ani chęci do gotowania więc nabiał jest całkiem dobrym uzupełnienie dziennego zapotrzebowania na białko, lecz z czasem zauważyłam niepokojące zmiany: cera się pogorszyła, a na górnej części ud z powrotem pojawił się cellulit, który zniknął całkowicie kilka miesięcy temu gdy zaczęłam ćwiczyć! Bardzo mi się to nie podoba i jako głównego sprawcę obstawiam właśnie nabiał. Postanawiam go ograniczyć do maksimum 200 gram, a jak to nie pomoże, to znowu całkiem zostanie wyeliminowany z diety.

Czasem każdy ma gorszy dzień, mój akurat wypadł dzisiaj. Szczerze mówiąc nie miałam ani trochę ochoty jechać na siłownię i w pewnym momencie myślałam, że zawrócę. Kilka dni wstawania o 5 pod rząd potrafi nieźle dać w kość. Jak jeszcze się doda do tego zapiepszanie przez 8 godzin, to chęć robienia czegokolwiek znika i tracisz dzień na oglądaniu seriali, ale na szczęście już niedługo to się z kończy jak tylko wrócę na uczelnię. Na prawdę, nigdy tak bardzo nie chciało mi się wrócić do nauki jak teraz. 


Dzisiaj w zasadzie nie zrobiłam żadnego progresu, przysiad i mc identycznie jak ostatnio. W wykrokach nawet zrobiłam regres. Zamiast wznosów nóg ze zwisu dałam wznosy tułowia z opadu po których tak śmiesznie bolał mnie prostownik, który musi być widocznie bardzo słaby. 

przysiad 10x gryf (20kg), 8x20kg, 8x 20kg, 8x 30kg, 8x30kg, (+gryf 20kg)
martwy ciąg na prostych nogach 10x 20kg, 10x 40kg, 8x 45kg, 8x 50kg, 2x 60kg (+gryf 20kg)
wykroki chodzone 10x 16kg, 8x 24kg, 8x 24kg, 10x 24kg
wspięcia na palce 10x 50kg, 10x 50kg, 10x 50kg (+gryf 20kg)
odwodzenie nogi w tył na wyciągu dolnym 10x 15kg, 10x 15kg, 10x 15kg
spięcia na skosie 25, 18, 15
wznosy z opadu 15, 15, 15
russian twist 15x 10kg, 15x 10kg, 15x 10kg (15 na jedną stronę)

W poniedziałek za to nie było tak źle. Trening poszedł gładko. W push pressie czuję wzrost siły, bo głowa już mi nie wybucha przy tym 7 powtórzeniu. 

wyciskanie leżąc 10xgryf (20kg), 10x 10kg, 8x 15kg, 8x 15kg, 8x 15kg (+gryf 20kg)
  • wiosło w opadzie 10x 10kg, 8x 20kg, 8x 20kg, 8x 20kg (+gryf 15kg)
  • wyciskanie skos 10x 8kg, 10x 12kg, 10x 12kg, 10x 12kg (na rękę)
  • ściąganie drążka do klatki 15x 25kg, 10x 35kg, 10x 35kg, 10x 35kg
  • push press 10x gryf (20 kg), 8x 10kg, 8x 10kg, 7x 15kg, 7x 15kg (+gryf 20kg)
  • uginanie z supinacją 10x 6kg, 12x 6kg, 8x 8kg, 6x 8kg (na rękę)
  • pompki odwrotne 14,14, 14, 14

Po tym treningu poszłam jeszcze na bieżnię za którą trochę zatęskniłam i przypomniało mi się jak to fajnie jest dać sobie jeszcze wycisk po siłowym. Biegłam 12 km/h przez 10 minut i jak zeszłam to mi aż cały świat zawirował. Na pewno z powrotem dodam bieżnię po treningu. 

Nowe legginsy Adidasa : )
Moje ukochane legginsy z H&M

Drugi raz w życiu jadłam dzisiaj kazszę jaglaną.Dodałam do niej serek wiejski, cynamon i maliny. Takie śniadanko zastąpi mi owsiankę. Jestem takim świetnym kucharzem, że garnek został przypalony na amen.
To cholerstwo jest tak dobre, że mogłabym wypić hektolitry
Nowe u mnie: beta-alanina

25 komentarze:

Sylwia W. at: 22 sierpnia 2013 16:33 pisze...

To chyba wina pogody, przytłacza podwójnie:< Ale jutro będzie lepiej, odpocznij trochę ;)

vegan&sport at: 22 sierpnia 2013 16:54 pisze...

Hmm, świetne to zdjęcie z leginsami szarymi, ładnie Ci mięśnia widać :). widziałam wiele artykułów o nabiale, że nie może być za dużo itd. Możesz zastąpić go np. roślinami strączkowymi albo orzechami, też podbijesz białko :) np. soczewicę czerwoną się gotuje b. krótko, ok. 7 minut i ma ok. 25g białka/100 g :). Co do kaszy jaglanej to może Ci się przypaliła bo mieszkałaś? Jaglanej się nie miesza, gotuje do wchłonięcia wody, a jeśli pochłonie całą a jeszcze się nie ugotowała to po prostu dolewa :).
Mam jeszcze do Ciebie pytanie - jesteś może z Wwy (bo czytałam, że byłas na treningu w pure, a jest tylko w wiekszych miastach) :)? Bo ja na razie trenuję w moim rodzinnym mieście, ale od pażdzernika znowu wracam do stolicy i szukam jakiejś w miarę spokojnej siłowni, bez tłumów :)

setterka at: 22 sierpnia 2013 17:15 pisze...

Z tym nabiałem to zmora,wiem coś o tym. Ale jak go tu wyeliminować jak jednak trochę zalet ma a serek wiejski to mogłabym wcinać codziennie:D

moni1255 at: 22 sierpnia 2013 18:11 pisze...

uwielbiam kaszę jaglaną:)

fitblogerka at: 22 sierpnia 2013 19:01 pisze...

Te leginsy z adi originals wyglądają zajebiście <3 oddawaj :(

Karolina Kołodziej at: 22 sierpnia 2013 19:31 pisze...

Nie martw się, czasem są gorsze, a czasem lepsze dni. Powiem Ci szczerze, że wcale by mnie to nie zdziwiło, gdyby cellulit pojawił się właśnie od nabiału... Skoro Ty nie gotujesz, to co jesz?? Nie ma w Twojej diecie mięsa?? chyba że ktoś Ci gotuje ;))))
Legginsy z Adidasa i ta koszulka z Nike- czaderskie!!!

nocotyniepowiesz at: 22 sierpnia 2013 20:10 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
nocotyniepowiesz at: 22 sierpnia 2013 20:12 pisze...

Po pierwsze - gratki z okazji zdrowego podejścia do ćwiczenia i jedzenia. W końcu ktoś, kto nie boi się, że od przerzucania kg będzie babochłopem :>
Po drugie - moje pytanie. Sama zaczęłam jakiś czas temu trening na siłowni, póki co mam świadomość, że to wszystko trochę bez ładu i skladu, ćwiczę głównie na maszynach z jednego z planów dla początkujących z SFD. Jak wyglądały Twoje początki? Czy możesz mi dać jakieś złote rady, jako starsza stażem siłaczka :P?

Justyna WW at: 22 sierpnia 2013 22:21 pisze...

ja u siebie zauważyłam straszne pogorszenie cery w szczególności broda okolice ust. Wydaje mi się że po twarogu odstawiłam i jest lepiej. ja nie mogę owsianki ogromny ból brzucha i wzdęcia. już też nie raz nie mam pomysłu co jeść:/

Justyna WW at: 22 sierpnia 2013 22:21 pisze...

ja u siebie zauważyłam straszne pogorszenie cery w szczególności broda okolice ust. Wydaje mi się że po twarogu odstawiłam i jest lepiej. ja nie mogę owsianki ogromny ból brzucha i wzdęcia. już też nie raz nie mam pomysłu co jeść:/

Klaudia Pakuje at: 22 sierpnia 2013 23:29 pisze...

vegan&sport Właśnie soczewica! Nie pomyślałam o niej, a co do kaszy to zostawiłam ją na ogniu, woda cała wsiąkła a ja siedziałam zadowolona na komputerze i o niej zapomniałam ; p

Karolina Kołodziej jem mięso trzy razy dziennie i nie wyobrażam sobie życia bez niego! Mój tata jest świetnym kucharzem, który musi się zdrowo odżywiać więc mnie też karmi. Często też kupuję łatwe do przyrządzenia jedzenie- łosoś wędzony, tuńczyk w puszce, owoce morza gdy muszę sama gotować.

nocotyniepowiesz postaram się coś napisać w najbliższym czasie. Powodzenia w treningach!

Justyna WW od owsianki mam to samo, więc jem ją w maksymalnie małych ilościach (max 30 gram)

Magda BodyAttack at: 22 sierpnia 2013 23:42 pisze...

Hmm.. to dziwne, bo białko powoduje, że usuwany jest nadmiar wody z organizmu, a cellulit to właśnie ta przeklęta woda pod skórą. Może spróbuj pokrzywę? Może woda się zatrzymała? A może za dużo tego białka, dobrze policzyłaś? Jeśli jest go za dużo też będziemy tyć. Dziwne... Pewnie Ci się wydaje.
A w ogóle te szare spodnie są zajebiste :)

Klaudia Pakuje at: 22 sierpnia 2013 23:52 pisze...

vegan&sport zapomniałam dopisać, że jestem z Wrocławia.

Magda BodyAttack może woda się zatrzymała rzeczywiście, albo mięśnie wypychają :(

Kate at: 23 sierpnia 2013 06:45 pisze...

Leginsy adidasa są najlepsze! <3 A po bieżni często mam zawroty głowy i nie wiem czego to wina, dlatego już jakiś czas temu z niej zrezygnowałam.

Milie P. at: 23 sierpnia 2013 08:32 pisze...

to już wiem czemu cera mi ostatnio tak nawala... muszę zredukować nabiał bo też z nim poszalałam :(

Joanna J at: 23 sierpnia 2013 14:47 pisze...

powiem to jako przyszły diagnosta - nadmiar białka jest niezdrowy dla organizmu. dlaczego? bo zakwasza organizm, zmienia pH, obciąża nerki i wątrobę. Warto spożywać więc jednocześnie więcej warzyw, które odkwaszają organizm.
Ale 400g to bardzo duża ilość, zalecana dawka to dla osób aktywnych lub też odchudzających się od 1,2 do 2g na 1kg masy ciała.

vegan&sport at: 23 sierpnia 2013 16:50 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
vegan&sport at: 23 sierpnia 2013 16:52 pisze...

Soczewica, bób, ciecierzyca - jak się lubi strączki tu też można szukać białka :)
Uh, szkoda, będę jeszcze musiała popytać, ale dzięki :)

Joanna J:
Hm... ale w 400 g nabiału nie ma 400 gramów białka... myślę, że na 100 gramów przypada gdzieś z 10, czyli to będzie maksymalnie 40 g...

Klaudia Pakuje at: 23 sierpnia 2013 19:17 pisze...

Nie wcisnelabym w siebie 400 gram bialka! Chodzilo mi o ilosc nabialu.

Anonimowy at: 24 sierpnia 2013 14:50 pisze...

co to jest za model butów?:) właśnie takich szukam od pół roku!!!!!!!!!!:)

Klaudia Pakuje at: 24 sierpnia 2013 15:53 pisze...

http://www.citysport.com.pl/index.php?page_id=14&search=1&productID=34131 Adidas Hook

Eksperyment-brzuch at: 24 sierpnia 2013 21:40 pisze...

Hej w chwili obecnej mam ten sam problem, osoba która pomaga mi z treningiem i dietą ustaliła mi wartość białka na poziomie 130g. Problem mam taki, że nie jem mięsa! Z powodu tarczycy zdecydowałam się, że będę jadła ryby ale nic innego nie tknę.
Tak samo jak ty uzupełniam biało dodatkowo nabiałem i też zauważyłam pogorszenie się cery! Przypomniało mi się, że na forum moim ulubionym które jest mega skarbnicą wiedzy http://www.sfd.pl/Ladies_Fit-f403.html wyczytałam, że w każdym dzienniku dziewczyny piszą, że należy maksymalnie przyjmować 150g nabiału! Moderatorki tego bardzo pilnują u dziewczyn w dziennikach aby nie przekraczać powyżej 150 nabiału!

Być może lekka przesada ale może warto przeczytać: http://www.faceci.com.pl/mleko.html. Dodatkowo większa ilość nabiału w diecie miesza w hormonach gdzieś mi się coś obiło o prolaktynie, ale musiałabym poszukać. Jak coś to polecam ci sfd.pl dział kobiecy tam dużo fajnych wskazówek dostaniesz dwa zawsze można tam zapytać:)

Klaudia Pakuje at: 24 sierpnia 2013 22:11 pisze...

Akurat sfd świetnie znam, ale dzięki : ) O szkodliwości mleka też ostatnio dosyć głośno...

Mieczysława Sikorska at: 12 lutego 2014 19:59 pisze...

KLAUDIO,jesteś piękną,młodą dziewczyną. Dlaczego trujesz się tymi świńskimi napojami przecież one zatruwają ci cały organizm. Mają w swoim składzie substancje które uzależniają spożywających. Proponuję: miód rozpuścić w letniej przegotowanej wodzie,wycisnąć cytrynę i uzupełnić gorącą wodą przegotowaną(proporcje w/g własnego uznania) .Pozdrawiam.

Anonimowy at: 15 kwietnia 2014 07:14 pisze...

Hej masz tam takie nieziemsko śliczne buty. Powiesz coto za model ? Proszę. A jeśli chodzi o nabiał to spotkałam sie z opinia, ze nadmierne jego spożycie powoduje zatrzymywanie sie wody w organizmie- prawdopodobnie stad cellulit. Pozdrowienia :)

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.